piątek, 15 grudnia 2017

Kringle Candle >> Baker's Vanilla

Nazwy wosków z Kringle budzą we mnie wiele emocji. Niektóre takie jak Mango czy Pink Grapefruit są oczywiste i wiadomo co mniej więcej można się po nich spodziewać, ale nazwy takie jak Storm Front czy Baker's Vanilla mają w sobie nutę tajemniczości i nie wiadomo czego się spodziewać. Właśnie dzisiaj przychodzę do was z woskiem Baker's Vanilla, który jest w moim domu częstym gościem.


Opis producenta
"Starannie opracowany w oparciu o naturalne nasiona, ten bogaty, ciemny aromat w połączeniu z wyraźnymi, słodkimi nutami górnymi tworzy doskonałą harmonię."



Moje zdanie



Nie da się ukryć, że jest to zapach średnio waniliowy, ale nie jest on zapachem sztucznym i toaletowym. Osobiście uwielbiam waniliowe choinki do samochodu i wtedy są one sztuczne, ale ten zapach jest inny. Bardzo długo się wahałam i nie byłam pewna czy chcę go zamówić, ale kiedy w końcu to zrobiłam nie pożałowałam.  Zapach jest świeży i waniliowy, ale dzięki swojej lekkości i naturalności jest idealny do sypialni czy salonu. Prócz wanilii wyczuwam tutaj też lekkie nuty drzewa sandałowego, który przełamuje słodki aromat wanilii. Zapach nie jest mdły więc pozwoli się zrelaksować w chłodniejsze wieczory :) Polecam wypróbować bo jest piękny. Rzadko spotykam zapachy przy których mogę jeść i nie przeszkadza mi świeca. Ten zapach jest idealny do palenia przez cały rok i o każdej porze dnia. 

czwartek, 14 grudnia 2017

Kringle Candle >> Hot Chocolate

Która z nas nie lubi gorącej czekolady?? Myślę, że większość z nas ją uwielbia i jak byśmy mogły to piłybyśmy ją co wieczór. Niestety jak wiadomo jest to bomba kaloryczna, a co za tym idzie częstsze spożywanie tego boskiego napoju pójdzie nam w boczki. Jako, że unikam słodyczy jak ognia przez moją nadwagę to kiedy mam smaka na czekoladę sięgam po Hot Chocolate od Kringle Candle.

Hot Chocolate to połączenie gorącej czekolady z bitą śmietaną, wanilią i mlekiem, ale nie zabraknie tu również dużej ilości białego cukru.



Ten zapach należy do bardzo słodkich i mocnych. Dla wielu może wydawać się on bardzo mdły. Niestety zapachy czekoladowe zazwyczaj są bardzo mocne i mdłe. Dla mnie ten zapach jest mocny, ale swoimi walorami zapachowymi skrada moje serce za każdym razem kiedy po niego sięgam. Niestety muszę go palić w dużym pokoju bo w sypialni zapach wypełnia pomieszczenie w mniej niż 5 minut i może rozboleć głowa. Co ciekawe to kiedy odpalam ten zapach ochota na słodkie mi odchodzi gdyż moje zmysły są wypełnione czekoladowo słodyczową nutą. Jest to idealny pomysł na odwyk słodyczowy. Kiedy masz ochotę na czekoladę to odpal ten wosk, a szybko przestaniesz o niej myśleć w sensie nie będziesz chciała jej zjeść. Nasze zmysły się "najedzą" czekolady, a my nie przybędziemy ani grama na wadze :)



Idealny na zimowe dni jak i pod choinkę dla czekoladożerców :)

poniedziałek, 4 grudnia 2017

Yankee Candle >> The Perfect Tree

Kochani dzisiaj postanowiłam przyjść do Was z jednym z iście świątecznym zapachem. Niedawno w sklepach pojawiła się nowa kolekcja Yankee Candle Q4. Jest to kolekcja, która jak zapewne się każdy domyśla ma za zadanie umilić nam święta i kojarzyć się z tym wyjątkowym czasem. Skoro święta to i choinka i właśnie dzisiaj na blogu ląduje The Perfect Tree, ale czy ten wosk odzwierciedla zapach „perfekcyjnego” drzewka jakim jest świeża choinka?


Yankee postawiło tutaj na iście iglasty kolorek wosku co jest zrozumiałe. Na etykiecie widzimy iglastą gałązkę w towarzystwie szklanej bombki i światełkami w tle. Piękny widoczek. Bardzo świąteczny, elegancki i na pierwszy rzut oka kojarzy się z świętami. Ktoś dobrze przemyślał tą etykietę.
Ostatnio czytałam wiele pochlebnych opinii o tym wosku. Przede wszystkim, że jest to zapach świeżej choinki, że nie śmierdzi kostką do toalety, że nie jest sztuczny i chemiczny. Skusiłam się na niego po tych opiniach. Co prawda nie lubię iglastych zapaszków, ale ten z chęcią chciałam wypróbować. Przyszedł 2 grudzień i postanowiłam ubrać choinkę. Z racji, że nigdy nie miałam żywego drzewka to postanowiłam odpalić ten wosk by umilić sobie klimat. Zwłaszcza, że przeczytałam tyle pochlebnych opinii na jego temat. Szybko pożałowałam tej decyzji. Już na sucho podlatywał mi odświeżaczem powietrza, ale kiedy odpaliłam to w całym domu zaśmierdziało żelowym paskiem, który nakleja się w środku muszli klozetowej. Moja druga połówka szybko zaczęła otwierać okna by wywietrzyć mieszkanie, ale niestety nie jest to takie łatwe. Musiałam długo mieć otwarte okna by wywietrzyć mieszkanie, a patrząc na temperatury na dworze również mocno wyziębić. Nigdy więcej takiego eksperymentu i smrodu w moim domku.

Mykam testować kolejne zapachy. Może teraz coś jedzeniowego??

Do jutra :)

niedziela, 3 grudnia 2017

Zapachowe denko #2

Dzisiaj przychodzę do Was z kolejnym zapachowym denkiem. Co prawda nie zużywam w przeciągu miesiąca wiele produktów zapachowych, ale co nieco się znajduje. Nie chcę robić wielkich denek z pół roku tylko wolę co miesiąc się rozliczać z swoich zużyć. Ostatnio mocno poszalałam z zakupami woskowymi więc powinnam już na prawdę mocno się wziąć za wypalanie bo za 9 miesięcy remont, a u mnie jest tyle rzeczy, że nie wiem gdzie to pomieszczę. Dobra już nie przynudzam.


Z wosków wypaliłąm Yankee Candle Icicles dość chłodny zapach, ale chyba miałam wersję ubogą w olejki bo praktycznie w ogóle go nie było czuć. Z próbek wypaliłam Berry Sorbet - oj jak to pachniało cudownie, owocowo. Moje klimaty i na pewno będzie wosk lub świeca niebawem. Z świeczek wypaliłam Country Candle Frested Cranberries, o którym niedawno pisałam tutaj. Piękny kwaśny zapaszek. Polecam wypróbować. Natomiast już pod koniec miesiąca udało mi się wypalić średnią świecę Village Candle Sea Salt Cucumber z limitowanej serii. Piękny zapach na każdy dzień. Delikatny i świeży. Jeżeli szukacie takiego to polecam zajrzeć na stronę sklepu Aromanti i może jeszcze znajdziecie tam to cudeńko. Ja się biję z myślami czy nie zamówić ponownie, ale portfel piszczy już od zakupowego szaleństwa. 


Do jutra :)

sobota, 2 grudnia 2017

Kringle Candle >> Lista zapachów i recenzji

Kochani tutaj znajdziecie wszystkie dostępne na polskim rynku zapachy Kringle Candle. Zapachy pogrubione oznaczają, że znajdziecie moją opinię o danym zapachu jeżeli naciśniecie na daną nazwę. Natomiast podkreślone nazwy oznaczają, że mam ten zapach i jestem w trakcie testów więc niebawem opinia o nich będzie na blogu. Kringle Candle ma w swojej kolekcji ponad 70 zapachów więc trochę mi zajmie zanim poznam każdy z nich, ale już niektóre możecie poznać po opisie. Jeżeli jesteście ciekawi któregoś z nich to zapraszam dalej :)



BEACHSIDE
DEW DROPS
EUCALYPUS MINT
FRESH AIR
FRESH MINT
SPA DAY
SPELLBOUND
WARM COTTON
MIDNIGHT
MYSTIC SANDS
SET SAIL
WATERCOLORS
CHERRY BLOSSOM
SCARLET ROSE
SWEET PEA
HIBISCUS
PEONY
PICKET FENCE
APPLE BASIL
CITRUS AND SAGE
CORTLAND APPLE
SPICED APPLE
WINTER APPLE
OAK & FIG
ROSEMARY LEMON
APPLE CHUTNEY
APPLE CIDER DONUT
APPLE PIE
KITCHEN SPICE
VANILLA CONE
BLUEBERRY MUFFIN
VANILLA LAVENDER
BALSAM FIR
BLUE SPRUCE
CINNAMON BARK
WINTER WONDERLAND
FROSED MAHOGANY
LUMBERJACK
APPLE PUMPKIN
AUTUMN HARVEST
GILDED APPLE
LEAVES
PUPMKIN PATCH
BRANDIED PUMPKIN
FIRST SNOW
PUMPKIN SAGE
TOUCH OF AUTUMN 
CHRISTMAS
CHRISTMAS STROLL
HOLIDAY COOKIES
COZY CHRISTMAS
FIRESIDE
FROSTED CRANBERRY
KRINGLE
SNOW - CAPPED FRASER


INNE ZAPACHY:
SECRETS
STRAWBERRY LEMONADE
GINGER SNOW ANGEL
AUTUMN WINDS
MANGO
ROYAL CHERRIES

Dajcie znać w komentarzach jakie zapachy was interesują i jakie mam przetestować w najbliższym czasie :)
Do jutra :)

piątek, 1 grudnia 2017

Kringle Candle >> Grey

Witajcie! Mamy Grudzień! Kocham ten miesiąc! Dzisiaj przychodzę do Was z zapachem marki Kringle Candle, który kocham i szczerze mówiąc kojarzy mi się z jedną, bardzo bliską mi osobą, a mianowicie moim tatą i momentem kiedy się do niego przytulam. 


GREY to znany nam z filmy "50 twarzy Greya" młody biznesmen, tajemniczy, elegancki i intrygujący. Dla mnie ten zapach jest równie elegancki i tajemniczy co tytułowy bohater filmu. Kringle.pl opisuje ten zapach jako mieszankę owoców cytrusowych, kwiatów, drzew egzotycznych i piżmu z wanilią i tonką. Natomiast dla mnie to zapach koszuli przesiąkniętej dymem papierosowym należącej do dojrzałego mężczyzny, wyperfumowanej zapachem 1 Million Paco Rabanne. Tak od lat pachnie mój tato i zawsze jak wącham ten wosk to czuję jak bym się wtulała w jego ramiona i nie chciała się odsunąć. 


Macie tak, że zapachy budzą w Was jakieś wspomnienia, miłe myśli czy chociażby jakieś emocje?